Jak mężczyźni przeżywają rozstanie?

Porzucone i zranione kobiety płaczą, są rozżalone. To moment, w którym właściwie każdemu ze znajomych czy rodzinie opowiadają o zaistniałej przykrej sytuacji. Fakty pozostają jednak takie, że w większości przypadków wina leży gdzieś pośrodku. Dlaczego jednak tak dużo słyszymy o kobiecych przykrościach spowodowanych rozstaniem? Ponieważ mężczyźni mówią zdecydowanie mniej od kobiet o swoich uczuciach, wewnętrznych targaniach i smutkach. Nie oznacza to jednak, że mężczyźni po rozstaniu nie mają emocjonalnych huśtawek i nie przeżywają zmiany.

Jak czuje mężczyzna?

Zupełnie inaczej niż kobieta. Jednakże nie da się mówić o męskiej płci jako o jedności, ponieważ każdy z mężczyzn jest inny. Jeden nie będzie mówił nikomu o rozstaniu, inny może podobnie jak kobieta dzielił się będzie rozstaniem z kobietą ze swoimi znajomymi czy rodziną. A co dokładnie odczuwają mężczyźni po rozstaniu? Przede wszystkim jest to gniew. Co więcej, mężczyźni nie muszą się z nim obnosić. Aby utrzymać swoją pozycję będą tłumić te negatywne emocje, udają stale pewnego siebie. Oczywiście nie jest to dobre rozwiązanie, niemniej w gruncie rzeczy zakorzenione od dawna. Mężczyźni przecież nie płaczą. Tak właśnie czuje mężczyzna. Nie możemy generalizować męskich zachowań. Takie jest najczęstsze, dlatego o nim mówimy.

Co robi mężczyzna po rozstaniu?

Mężczyzna po rozstaniu musi się dowartościować. Będzie więc szukał kolejnej kobiety, aby udowodnić światu, że jest godny miłości, że jest mężczyzną, do którego lgnie płeć przeciwna. Ukrywanie emocji nie wychodzi męskiemu gronu zbyt dobrze. Jeśli to była rzeczywiście miłość, to mężczyzna będzie cierpiał, pomimo że już wkrótce uda mu się nawiązać kolejną relację z inną kobietą.

Jakie jeszcze męskie zachowania po rozstaniu z kobietą?

Nie zawsze jednak mężczyźni będą tłumić uczucia. Jak już powiedzieliśmy, uczuć ani też męskich zachowań nie można generalizować. Niektórzy stają się po rozstaniu z kobietą bardzo wylewni i rozmawiają o sytuacji ze znajomymi. Co więcej, mężczyźni są bardziej niż kobiety podatni na używki. Mogą więc zacząć zaglądać do kieliszka, co oczywiście jest ogromnie zgubnym działaniem. Mężczyzna potrzebuje czasu, aby „strawić” w sobie kryzys, z jakim ma do czynienia. Podobnie jak kobiety przeżywają rozstanie. Niemniej jednak rzadziej mówią o tym tak wiele jak kobiety. Kobieca płeć lubi mówić o swoich uczuciach. Mężczyźni nauczeni są bycia twardym, dlatego tu leży różnica.

Jak może sobie pomóc mężczyzna po rozstaniu z kobietą

Rozstanie zwłaszcza związków długoletnich nie należy do przyjemności zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Nie sposób mówić wyłącznie o pomocy skrzywdzonej kobiecie, ponieważ niejednokrotnie dużo winy leży właśnie po stronie kobiet. Najważniejsze to fakt, aby nie poddawać się w sytuacji dość nieprzyjemnej, a wyciągać wnioski na przyszłość. Każdy na swój sposób będzie przeżywał rozstanie. Istotne jest to, aby mężczyzna też choć trochę potrafił mówić o swoich uczuciach. Gdy o nich mówimy, na sercu robi się lżej. Mówienie o swoich emocjach jest zaleceniem psychoterapeutów. Nie jest wymysłem. Tłumienie w sobie uczuć zwłaszcza złości, gniewu i żalu może być powodem pojawienia się depresji.

Jak mężczyźni przeżywają rozstanie?

Depresja a mężczyźni

Wbrew ogólnemu przekonaniu mężczyźni też borykają się z depresją. Co więcej, bardzo często ma ona też związek z używkami. Jest to niebezpieczne, dlatego każdy mężczyzna, którego trapią problemu natury emocjonalnej powinien zgłosić się do specjalisty. Takie wsparcie ma bardzo istotne znaczenie dla zdrowia psychicznego. Nie można poddawać się smutkowi, negatywnym uczuciom nieustannie. Nie można też udawać, że nic się nie dzieje. Nasza psychika ma swoje ograniczenia i bardzo szybko da o sobie znać. Rozstanie nie jest końcem świata. Niemniej jednak w danym momencie przysłania wszelkie perspektywy na przyszłość. Warto podejść do tej sytuacji rozsądnie. Mieć świadomość, że to od nas zależy, kiedy uporamy się ze smutkiem, żale, gniewem czy nawet złością. Najlepszą metodą jest mówienie o tym, rozmowa z kimś zaufanym, a nawet specjalistą psychologiem czy psychoterapeutą.

[Głosów:1    Średnia:1/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ